W dniu 27 października 1994 roku została wyemitowana pierwsza reklama banerowa. Pierwsza emisja miała miejsce na stronie hotwired.com . Pierwsze kampanie uzyskały imponujący wskaźnik CTR - 78%. To był początek rewolucji.
Reklama banerowa (czy szerzej reklama internetowa) zmieniła rozumienie oddziaływania reklamy i metody jej pomiaru. Wyszliśmy z puszczy analogowych mediów i uzyskaliśmy feedback - poznaliśmy reakcję Konsumenta.
Czasy się zmieniły. Ewidentnie reklama banerowa przechodzi w ostatnich miesiącach (czy nawet latach) wyraźny kryzys. Traci na korzyść komunikacji w wyszukiwarkach i ostatnio, w mediach społecznościowych.
Ale trzeba też zaznaczyć, że ostatnie miesiące to również próba znalezienia nowego kierunku rozwoju. Z jednej strony w ostatnim czasie zostały opublikowane nowe badania, których celem jest zmiana postrzegania wartości reklamowej banerów. Z drugiej strony zostały wprowadzone nowe, większe formaty, które istotnie zwiększą efekt wizerunkowy reklamy banerowej. Jednocześnie tak wielki gracz jak Google zwiększa swoje zaangażowanie w tym obszarze reklamowym . Dzieje się zatem dużo!
Oczywiście ma to swoje uzasadnienie - ten rynek to ponad 24 miliardy dolarów w 2009 roku!
W komentarzach na konferencji DPCA4, w panelu poświęconym reklamie banerowej przewijały się wątki optymistyczne.
Podzielam te opinie. Uważam, że najbliższe miesiące i najnowsze badania zmienią nasze postrzeganie banerów i w większym stopniu zaczniemy dostrzegać impakt przekazu w tej formie reklamowej (efekt wizerunkowy). Jednak nie zgadzam się z kierunkiem w postaci zwiększania formatów reklamowych. Badania pokazują, że kluczowym elementem dla skuteczności reklamy jest .... oczywiście sam przekaz reklamowy. W mniejszym stopniu są to elementy mediowe. Z tych czynników najważniejszym wydaje się właściwy placement (kontekst). Ostatnie badania pokazały, że najefektywniejsze nie są największe formaty, ale mniejsze formaty mocniej zintegrowane z treścią (np. rectangle). I to w mojej ocenie jest główny kierunek dla rozwoju reklamy banerowej i zmiany postrzegania wartości komunikacyjnej. Bazuje on na pozyskaniu jak największej liczby informacji (czy to na poziomie samej strony czy z perspektywy samego użytkownika), co powinno zapewnić większą efektywność samej reklamy.
Bo jest to jeden z największych paradoksów reklamy internetowej. Jest to komunikacja one-2-one ale jednocześnie w większości wypadków nie wiemy kim jest ten, który reklamę odbiera....
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą display. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą display. Pokaż wszystkie posty
środa, 28 października 2009
poniedziałek, 26 października 2009
Jak działa reklama banerowa?
Zadanie takiego pytania brzmi jak wytoczenie najcięższego działa, jak i obawę, czy przypadkiem nie przerodzi się to w dyskusję jak po westernie "Prerie Arizony" …. Pytanie to (w szerszym kontekście wszystkich mediów) wraca co jakiś czas i staje się przedmiotem szerszej dyskusji. Wiemy coraz więcej, coraz więcej aspektów jesteśmy w stanie uwzględnić podczas analizy wpływu reklamy. I, moim zdaniem, wciąż kwestia pozostaje daleka od odpowiedzi.
W ostatnich tygodniach przez media zachodniej przetoczyła się bardzo ciekawa dyskusja dotycząca reklamy banerowej. W niewielkim stopniu dyskusja ta dotarła do polskiego rynku i ,tradycyjnie , nie została podjęta przez polskich decydentów reklamowych. Szkoda! Kilka kwestii , które zostały przedstawione, burzy utarte postrzeganie reklamy.
W całej dyskusji przewija się kilka wątków, których przekaz jest jeden – błędem jest analizowanie wpływu reklamy banerowej tylko i wyłącznie przez dotychczasowe wskaźniki, w tym przede wszystkim CTR.
Opublikowane badania pokazały, że:
• Badanie comScore i Starcom - kliknięcia w reklamę są domeną bardzo wąskiej grupy docelowej (tylko 16% internautów) i grupa ta bardzo szybko się zmniejsza (w ciągu dwóch lat liczba osób klikających spadła o 50%)
• Statystyki pokazują, że wskaźniki CTR są coraz niższe – dla najbardziej podstawowych form reklamowych należy zakładać na poziomie 0,2-0,3%
• Badanie OPA - Reklama banerowa wpływa na wyniki naszego zachowania w Internecie na kilku poziomach (np. zwiększona liczba zapytań w wyszukiwarce, większy poziom zaangażowania na stronie, większe wydatki reklamowe w wypadku sklepów)
Cała dyskusja pokazuje jak zmiany wprowadzone przez system reklamy kontekstowej i w wyszukiwarkach oferowany przez Google’a zdominował nasz sposób myślenia o efektywności w reklamie. Popularność performance marketingu, jak i czasy kryzysu, dodatkowo zwiększyły nasze „policzalne” i efektywnościowe postrzeganie całej reklamy, w tym banerowej.
Osobiście podzielam pogląd przebijający się w większości wypowiedzi – konieczne jest znalezienie rozwiązań badawczych, które będą pozwalały zmierzyć efektywność kampanii banerowej na poziomie efektu wizerunkowego. Będzie to trudne – większość komunikacji odbierane jest na poziomie nieuświadamianym (jak to definiuje współczesna psychologia – bierne przetwarzanie informacji). Podejście proponowane przez Google (Google Insights) jest dobrym kierunkiem ale stosowanie takiej metodologii pozwoli jedynie zmierzyć część efektu. Osobiście uważam, że rozwiązaniem jest bardziej badanie ogólne pozwalające identyfikować uśrednioną wartość reklamy internetowej niż precyzyjny pomiar poszczególnych kampanii. Badanie takie mogłoby bazować na narzędziach neuromarketingu.
Nie mam wątpliwości, że reklama banerowa działa. Tylko jak to efektywnie zmierzyć?
Temat jest bardzo ciekawy. Co Państwo o tym sądzą? Zachęcam do komentarzy
W ostatnich tygodniach przez media zachodniej przetoczyła się bardzo ciekawa dyskusja dotycząca reklamy banerowej. W niewielkim stopniu dyskusja ta dotarła do polskiego rynku i ,tradycyjnie , nie została podjęta przez polskich decydentów reklamowych. Szkoda! Kilka kwestii , które zostały przedstawione, burzy utarte postrzeganie reklamy.
W całej dyskusji przewija się kilka wątków, których przekaz jest jeden – błędem jest analizowanie wpływu reklamy banerowej tylko i wyłącznie przez dotychczasowe wskaźniki, w tym przede wszystkim CTR.
Opublikowane badania pokazały, że:
• Badanie comScore i Starcom - kliknięcia w reklamę są domeną bardzo wąskiej grupy docelowej (tylko 16% internautów) i grupa ta bardzo szybko się zmniejsza (w ciągu dwóch lat liczba osób klikających spadła o 50%)
• Statystyki pokazują, że wskaźniki CTR są coraz niższe – dla najbardziej podstawowych form reklamowych należy zakładać na poziomie 0,2-0,3%
• Badanie OPA - Reklama banerowa wpływa na wyniki naszego zachowania w Internecie na kilku poziomach (np. zwiększona liczba zapytań w wyszukiwarce, większy poziom zaangażowania na stronie, większe wydatki reklamowe w wypadku sklepów)
Cała dyskusja pokazuje jak zmiany wprowadzone przez system reklamy kontekstowej i w wyszukiwarkach oferowany przez Google’a zdominował nasz sposób myślenia o efektywności w reklamie. Popularność performance marketingu, jak i czasy kryzysu, dodatkowo zwiększyły nasze „policzalne” i efektywnościowe postrzeganie całej reklamy, w tym banerowej.
Osobiście podzielam pogląd przebijający się w większości wypowiedzi – konieczne jest znalezienie rozwiązań badawczych, które będą pozwalały zmierzyć efektywność kampanii banerowej na poziomie efektu wizerunkowego. Będzie to trudne – większość komunikacji odbierane jest na poziomie nieuświadamianym (jak to definiuje współczesna psychologia – bierne przetwarzanie informacji). Podejście proponowane przez Google (Google Insights) jest dobrym kierunkiem ale stosowanie takiej metodologii pozwoli jedynie zmierzyć część efektu. Osobiście uważam, że rozwiązaniem jest bardziej badanie ogólne pozwalające identyfikować uśrednioną wartość reklamy internetowej niż precyzyjny pomiar poszczególnych kampanii. Badanie takie mogłoby bazować na narzędziach neuromarketingu.
Nie mam wątpliwości, że reklama banerowa działa. Tylko jak to efektywnie zmierzyć?
Temat jest bardzo ciekawy. Co Państwo o tym sądzą? Zachęcam do komentarzy
Subskrybuj:
Posty (Atom)